Wpis lekko fake’owany, bo antydatowany, lecz nie timing, a chęć szczera zrobi z ciebie pr0 blogera. Oto pięć blogów, na które często zaglądam. Co interesujące, niektórych autorów wymienionych poniżej serwisów miałem okazję poznać osobiście i dzięki temu mogłem się przekonać, że ich osobowości i pasje w znakomity sposób przekładają się na jakość ich tekstów. Nie będzie tu Kotaku czy Antyweb, bo te zna każdy – stawiam na moim zdaniem świetne, autorskie dzieła dziennikarstwa niezależnego (choć Czytelnik może wskazać na ewidentne faworyzowanie blogów z Suwalszczyzny, poprzez kierowanie się patriotyzmem lokalnym przez autora – i będzie miał rację!) . Zapraszam do sprawdzenia pozycji z listy (kolejność alfabetyczna)!
- Blef – blog lekki, elegancki, fajny. Znakomite fotografie dość enigmatycznego (i jak wnioskuję – młodego) fotografa z Suwałk. Uchwycone w kadr cząstki otaczającej nas codzienności – tej takiej swojskiej, lokalnej, której prawdopodobnie nigdy nie ujrzymy w encyklopediach w przyszłości. Jedyne czego mogę sobie życzyć, to częstsze aktualizacje i fotografie w wyższej rozdzielczości.
- 100% geek blog – amiga ubuntu digital hardcore. QkiZ olewa cieniasów korzystających z WordPressa (hi!) i korzysta z rozwiązań dla geeków.
Za to wielki szacunek, ale nie to jest przeca najważniejsze! Porusza on tematy bliskie sercu każdego komputerowca, któremu komputer nie kojarzy się tylko i wyłącznie z Windowsem i grami. Amiga, Linux i muzyka elektroniczna, mająca swoje korzenie w demoscenie. - Tucholski.eu – Kultura, która Cię otacza. Jeden z moich ulubionych typów blogów – pierdu-pierdu o wszystkim, ale z klasą. Sephirath przypomina mi… siebie… gdy byłem młodszy (I created a monster!!!).
Gry, muzyka i nora królika, polane dużą ilością prywaty. Przyjemnie się to czyta, zwłaszcza, że Andrzej jest pełen zapału i chce mu się pisać. Seph, więcej osobistych notek prosimy! - Tajna Polska. Adam Bolewski, najcichszy chłop-orkiestra w dziejach polskiego literaturoznawstwa. Co więcej: suwalczanin. Z wyglądu wredny, osobiście nie znam człowieka. Posiada wielu krytykantów, zarzucających mu nudę i brak kwiecistej ekwilibrystyki słowem – i chwała mu za to! Ma na swoim koncie współpracę z wydawnictwami Ha!Art i Znak – chyba najbardziej interesującymi (obok słowo/obraz terytoria) obecnie oficynami wydawniczymi w Polsce.
- Warszawa – i wszystko jasne! Kolekcja fotografii miasta stołecznego. Szalenie podoba mi się podejście autora do robienia zdjęć – nie są one arcydziełami jeśli chodzi o warsztat, lecz oddają w doskonały sposób codzienność w mieście. I kiedy trzeba, są odświętne. Nie rozumiem tylko jednego – dlaczego autor porzucił aktualizowanie bloga? Tego nie przebaczę i czekam z niecierpliwościąna nowe fotki!
Oto moje typy. Gdyby Grzesiek prowadził bloga, pewnie też by tu był.
Czytajcie, oglądajcie!
Aktualizacja
W liście nie uwzględniłem bloga pt. „Jak żyć”, autorstwa znanego mi osobiście warszawskiego jurysty i lansera pragnącego zachować anonimowość. Dlaczego? Powody są proste: pisze ciekawiej i śmieszniej niż ja, i ma więcej piszczących fanek. Niech więc spierdala! Mi się też należy coś od życia.



dzięki za pamięć
Dzięki za wymienienie
A co do prywaty – no to masz teraz euronotki, już bardziej prywatnie się nie da