Zawód: kryminalista

09lut10

Niepojęte jest dla mnie to, że w naszym kraju ciągle rażąco zaniedbywani są przestępcy. Nie mają prawa do opieki zdrowotnej, ani do emerytury i renty. Nie odprowadzane są za nich składki do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a na dodatek są prześladowani przez policję – na szczęście w bardzo ograniczonym zakresie. Skąd takie wnioski?

W dniu dzisiejszym dokonałem rzeczy niebywałej, bo oto po raz pierwszy od roku obejrzałem w całości serwis informacyjny w telewizji. Ba! Nawet dwa! I w rozpiskach obu programów pojawiła się informacja o napadzie na warszawski antykwariat.


Autor: publik15, CC-BY 2.0

Dwoje młodych dżentelmenów w trakcie popołudniowych zakupów postanowiło odwiedzić wyżej wymieniony sklep z książkami. Panowie wcześniej najprawdopodobniej dokonali zakupu w salonie z narzędziami kuchennymi, gdyż jeden z nich trzymał w dłoni długi nóż. Niewykluczone, że panowie ci po prostu szukali jakiejś interesującej książki kucharskiej, zawierającej przepisy z wykorzystaniem świeżych ziół, które to można by było posiekać właśnie za pomocą wcześniej zakupionego noża. Dżentelmeni ci również postanowili skorzystać z okazji i zdecydowali, że podyskutują z właścicielem antykwariatu na temat przejęcia znajdujących się tam wszelakich kosztowności. Niestety, antykwariusz okazał się być dość nerwowym człowiekiem i kategorycznie uciął dyskusję w szczytowym momencie, powodując jednocześnie wymsknięcie się noża klienta, który niechcący ugodził w jego szyję. Klient zszokowany zaistniałą sytuacją zechciał odzyskać swój nóż, lecz w trakcie przypadkowego zwarcia z antykwariuszem ten wsadził mu ostrze w brzuch, powodując zgon biednego przestępcy. Sklepikarz-morderca.

Drugiemu bandycie na szczęście nic się nie stało, ale antykwariusza kara i tak nie ominie. Mam nadzieję, że zajmie się tym także jakaś szybko powołana fundacja chroniąca praw kryminalistów (jeszcze takiej nie ma!?). Nie dość, że przestępcy narażają swoje życie w pracy, to jeszcze otrzymują wynagrodzenie w formie prowizji od wykonanej roboty, bez jakiejkolwiek podstawy netto. Na szczęście wybitni juryści (ci aktualni i ci przyszli – studenci prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego) mają się wkrótce tą sprawą zająć.

Nareszcie, bo żałosne jest to, że ludzie w biały dzień wpychają drugim noże w brzuchy bez wyraźnego powodu. Bo przecież pieniądze przestępcom należą się bezwarunkowo – oni też muszą żyć.

Zasmucają mnie dywagacje prawników i policji na temat przekroczenia granic obrony własnej. Śmierć człowieka to tragedia, ale nie można zapomnieć, że tutaj pożegnał się z padołem degenerat czyhający na cudze życie. Samo apelowanie o uszanowanie praw bandyty powinno wywołać impuls w mózgownicy ustawodawcy, aby ludzie przestali bać się bronić. Za parę lat może już być za późno, kiedy związki zawodowe kryminalistów będą blokowały zmiany w kodeksie karnym.

3 odpowiedzi na “Zawód: kryminalista”


  1. 1 Graża Zamieszczono 11 lutego 2010 - 17:53

    Świetny tekst, zgadzam się w 100%. Pozdrowienia

  2. 2 Akki Zamieszczono 12 lutego 2010 - 11:36

    Tekst geniusz, czysta prawda. Kodeks karny to świętość, nikt nie tknie bezdennej głupoty w nim zapisanym, bo nikomu zapewne się nie chce chrzanić systemu sprawiedliwości jeszcze bardziej. Najlepiej jak ktoś Cię atakuje z tasakiem w dłoni to grzecznie podziękować i położyć się czekając na brutalną śmierć.

Kto linkuje?

  1. 1 lukaszeq: lukaszeq.pl/...010/02/09/zawod-kryminali... | flaker.pl Pingback w dniu 9 lut 2010
    "[...] lukaszeq "lukaszeq.pl/...010/02/09/zawod-kryminali... " do Napad na antykwariat w stolicy. Sprawca ..."

Zostaw odpowiedź


Cenne wskazówki: nie spamuj, nie obrażaj i nie prowokuj. Niecne komentarze nie będą publikowane, a ich autor zostanie wyklęty po wsze czasy.




A cóż to?

To wpis w blogu Łukasza, sporządzony jego aksamitną dłonią. Pamiętaj o wszechmocnych prawach autorskich!

Wpis "Zawód: kryminalista" został opublikowany w kategorii Przemyślenia.

Luty 2010
P W Ś C P S N
« sty   mar »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728