Ja na to pytanie odpowiedzieć nie potrafię. Wydarzenia ostatnich dwóch tygodni utwierdziły mnie w przekonaniu, że niekonserwowane mechanizmy obronne, które na pierwszy rzut oka wyglądaja na sprawne, potrafią zawieść w krytycznym momencie. Panika, płytki oddech, drżenie rąk i bezsenność są naturalnymi konsekwencjami odkładania wszystkiego na potem i braku konsekwencji. Jednak dzięki tym kilku dniom bezustannych nerwowych tików dokonało się swoiste katharsis, poprzedzone zrewidowaniem swojego postępowania w stosunku do otaczającego świata. Hej! Czyżbym przypadkiem nie odkrył remedium na stres?
Jeden lek u różnych osób wywołuje różne reakcje. Nawiązując do pewnego hasła reklamowego cudownego specyfiku na gorączkę – gorzała i waleriana likwidują tylko objawy, nie przyczyny. Już przerobione: faktycznie – nie działa. Cóż, wypróbujemy ten mój nowy sposób – ponoć medycyna ludowa jest skuteczna.
Polskie Koleje Przewspaniałe wiozą mnie w tej chwili do Suwałk. Z dwugodzinnym opóźnieniem. W ramach troski o bezbolesną aklimatyzację w nowym-starym miejscu zamieszkania, okno w przedziale po ostatnim przeglądzie technicznym wagonu pozostało nieszczelne. Dzięki temu drobnemu zabiegowi, mogę umilać sobie czas podróży dowolnie modyfikując palcem bukiety kwiatów, które mróz namalował na szybie od wewnątrz.
Wróćmy jednak do niezbyt intensywnych – bo co za dużo, to niezdrowo – oparów alkoholu. Ustaliliśmy już, że spirytus ratyfikowany stosowany jako rozcienczalnik napojów owocowych nie pomaga rozwiązać problemów bieżących. Znakomicie jednak nadaje się jako spoiwo spotkań towarzyskich – zwłaszcza tych z dużą frekwencją, zwłaszcza tych pożegnalnych.
Bo o to jestem oddalony o jakieś 20 kilometrów od chwili, gdzie mówiąc „idę do domu” będę miał na myśli swój pokój na osiedlu Kamena, a nie na wynajęte mieszkanie na warszawskich Bielanach. I ta chwila właśnie stała się punktem wyjściowym tak zwanych „piwek” w ilości dwóch. Jedno z nich było niezwykle emocjonalne i jestem zachwycony, że miało moc co najmniej 10 emocjonalnych megaton. Co za ładunek! Dziękuję Wam. Nie wyjeżdżam na wojnę, nie umieram. Nie ukrywam jednak, że specjalnie dramatyzowałem.
Taaaa… Jeden aktor na scenae mundi. Nie mogłem się powstrzymać.
Jestem usatysfakcjonowany, dzięki.
Zbliżam się do stacji końcowej. Zimno jak cholera. Wyłączam Fat Belly Family i ich interpretację poezji Gajcego, zamykam system. Jutro zaczynam stary dzień na nowych śmieciach. Ciekawe, czy trudniej będzie odzwyczaić się od starego, czy dostosować się do nowego. Czas pokaże.



kiedy napiszesz coś śmiesznego?
widzę, że ta strona cieszy się bardzo dużym czytelnictwem i jest bardzo interesująca
proponuje dla uatrakcyjnienia zamieszczać jakieś ploteczki z życia gwiazd albo opisy seriali. przynajmniej ja bym tak zrobil, gdybym przejal ta domene;) ale nic. powodzenia!
jak dla mnie mmmm bongo tzn bomba
prosze, nie rób scen… zadnych ploteczek… chyba, że skromne anegdotki na temat mmm naszych ulubionych tematów… (ślepa, itp)
pozdrawiam..
Czy śpiewanie na głos w sklepie pełnym klientów to objaw stresu związanego z „przesiedleniem”??
Nie wiem… wiem za to na pewno że klimat się ociepla, nie tylko globalnie ale i lokalnie
Ha, też marzę o znalezieniu remedium na stres, ale jak dotąd trudno o skuteczne lekarstwo na przyczyny, bo przecież wyeliminować się ich nie da. Cierp, że nie byłeś na moich urodzinach, bo imprezka taka była!! Full wypas i gites majonez:D:D Trzymaj się!!;)